POLSKA SZACHOWNICA

 

Tekst zamieszczony w Wirażach nr 23 z 11 listopada 1990.

 

Z prawdziwą przyjemnością przeczytałem w Wirażach" nr 21/1990r. artykuł Mariana Kalinowskiego pt. „Dyskusja wokół lotniczej szachownicy”. Pragnę również w niej wziąć udział, a jednocześnie dzięki uprzejmości Redakcji przybliżyć Czytelnikom losy lotniczej szachownicy.

*

Historia powstania symboli lotnictwa wojskowego sięga I wojny światowej. W okresie tym dynamiczny rozwój lotnictwa spowodował powszechne wprowadzenie znaków państwowych, ułatwiających rozpoznanie samolotów poszczególnych armii tak z ziemi, jak i powietrza, Jako pierwsi wprowadzili je w 1913 r. Francuzi.

Znaki rozpoznawcze stosowane na samolotach stanowiły na ogół połączenie barw narodowych z tradycyjnymi symbolami danego państwa. W rezultacie wykształciły się dwie grupy znaków. Jedne - oparte na wzorze francuskim w postaci pasów i koncentrycznych kół. Drugie - oparte na wzorze niemieckim, wykorzystujące elementy zaczerpnięte z heraldyki państwowej.

Polska z chwilą odzyskania niepodległości przystąpiła do organizacji jednostek lotniczych i już w listopadzie 1918 r., powołano Sekcję Żeglugi Napowietrznej przy Ministerstwie Spraw Wojskowych. Z jej inicjatywy przystąpiono do przemalowywania zdobycznego sprzętu lotniczego. Zaczęto stosować różne sposoby oznaczania samolotów, a ich cechą charakterystyczną było użycie barw narodowych.

Ujednolicenie oznakowania nastąpiło rozkazem nr 038 Szefa Sztabu Generalnego z 1 grudnia 1918 r. Jako wzór znaku wprowadzono wówczas biało-czerwoną szachownicę, która' do dziś pozostała znakiem rozpoznawczym polskich samolotów wojskowych. Zgodnie z tym rozkazem:

„Samoloty Wojsk Polskich będą w przyszłości zaopatrzone w miejscach dotychczas obowiązujących znakiem kwadratowym szerokości 60 cm, dzielącym się na cztery równe pola. Lewe górne i prawe dolne pole będzie barwy karmazynowej, lewe dolne i prawe górne pole barwy białej.”

Twórcą znaku był por. piI. Stefan Stec służący w czasie wojny w lotnictwie austriackim. Na samolotach, na których latał, miał namalowane biało-czerwone czteropolowe szachownice, będące jego godłem osobistym. Kiedy w listopadzje1918 r. por. S. Stec przyleciał do Warszawy, szachownica spodobała się szefowi Sekcji Żeglugi Napowietrznej ppłk pil. Hipolitowi Tossowskiemu, który spowodował wprowadzenie jej jako znaku rozpoznawczego polskich samolotów wojskowych.

Zestawienie czterech pól w kolorze na przemian białym i czerwonym, uzupełnione wkrótce obramowaniem' (również na przemian białym i czerwonym), stworzyło piękną, jedyną w swoim rodzaju i oryginalną do dziś formę znaku rozpoznawczego. Znak ten pozwala na łatwą identyfikację samolotu, ale jednocześnie ma stosunkowo duże właściwości demaskujące.

Ustalony znak miał prawe górne pole w kolorze białym. Zgodnie z zasadami dawnej heraldyki położenie barw określono od strony herbu, a nie od strony patrzącego. W związku z tym barwa godła, powinna być umieszczona na górze flagi lub proporca 'itp., a w przypadku dwóch barw - na górze z prawej strony, ale od strony herbu. Mimo że rozkaz z 1 grudnia 1918 r. nie precyzował czy położenie pól należy określić od szachownicy, czy też patrzącego, to jednak interpretowano go na ogół jednoznacznie, przyjmując usytuowanie barw od strony patrzącego. I choć niezgodne z zasadami heraldyki, malowanie takie zostało uznane za prawidłowe.

W roku 1921 Wojskowy Instytut Naukowo-Wydawniczy wydał instrukcję WL 15: "Ogólne Warunki Techniczne Płatowców", w której sposób oznaczania samolotów określono następująco:

"Znak ten składa się z kwadratu podzielonego na cztery równe części tak, że tworzą się cztery kwadraty koloru na przemian amarantowego i białego. Kwadrat ten znajduje się w obwódce szerokości 0,05 m, koloru również na przemian białego i amarantowego. Winien on być umieszczony na dolnej powierzchni górnych płatów oraz z każdej strony steru kierowniczego".

Formalne zatwierdzenie znaku przynależności państwowej lotnictwa wojskowego nastąpiło 13 mąrca 1930 r. na mocy rozporządzenia Prezydenta RP w sprawie flagi i znaków lotniczych:

"Szachownica lotnicza jest to kwadrat podzielony na cztery równe pola, z których lewe górne i prawe dolne są barwy czerwonej z białą-obwódką, lewe dolne i prawe górne barwy białej z czerwoną obwódką. Stosunek obwódek do pola wynosi 1:5".

Kolejny akt prawny, jakim był dekret Prezydenta RP z 24 listopada 1937 r. o znakach wojska i marynarki wojennej potwierdził bez zmian przyjętą w 1930 r. szachownicę lotniczą.

Zmianie uległ oprócz szachownicy również kolor czerwieni. Do 1924 r. był to "karmazyn" natomiast zgodnie z rozkazem Departamentu IV Ministerstwa Spraw Wojskowych Żeglugi Powietrznej z 1924 r. został on określony jako "czysty cynober". Zmianę tę potwierdziło rozporządzenie Prezydenta RP z 28 grudnia 1927 r. Na początku lat trzydziestych zaczęto zwracać uwagę na niekorzystne właściwości symetrycznego położenia szachownic na skrzydłach. W związku z tym wprowadzono niesymetryczne rozmieszczenie znaków rozpoznawczych, malowanych na górnej powierzchni płatów, połączone ze znacznym zmniejszeniem wymiarów samych znaków. Lotnictwo polskie pierwsze w świecie wprowadziło taki sposób malowania znaków rozpoznawczych, przyjętych podczas II wojny światowej przez inne państwa m.in. USA.

Kiedy po klęsce wrześniowej organizowano lotnictwo polskie we Francji, to podstawą jego tworzenia .była umowa polsko-francuska z 4 stycznia 1940 r. Artykuł VIII umowy technicznej z tego samego dnia określał:

"Samoloty Polskich Sił Powietrznych będą miały przepisowe znaki rozpoznawcze francuskie oraz polskie szachownice biało-czerwone po obu stronach kadłuba".

Samoloty Morane 406, na których szkolili się polscy piloci, były malowane deformująco w nieregularne plamy w trzech kolorach: kasztanowym, szaroniebieskim i ciemnozielonym oraz błękitnym od dołu. Oznakowane były francuskimi znakami rozpoznawczymi na górnej i dolnej powierzchni skrzydeł i na sterze kierunku. Na kadłubie znaki francuskie zostały zastąpione polskimi szachownicami o odwróconych kolorach.

1 Dywizjon Myśliwski "Warszawski, który był jedyną jednolitą polską jednostką miał na wyposażeniu samoloty Caudron 714. Maszyny te malowano od góry w nieregularne plamy w kolorze khaki, szaroniebieskim i ciemnozielonym, od dołu zaś na jasny kolor szarobłękitny. Znaki francuskie na górnej powierzchni skrzydeł były niewielkie (średnica 30 cm). Szachownicę po obydwu stronach kadłuba o wymiarach 45 x 45 cm malowano odwrotnie. Zachowały się zdjęcia przedstawiające szachownice nanoszone na trójkolorowy znak francuski, malowane jedynie białą farbą (czerwone pola i obramowanie szachownicy tworzyły wycinki czerwonego zewnętrznego pierścienia znaku).

Samoloty w dywizjonach polskich w Wielkiej Brytanii, były oznaczone w ten sam sposób co brytyjskie, z wyjątkiem dodatkowego malowania po obydwu stronach kadłuba biało-czerwonej szachownicy. Umieszczenie tego znaku było zagwarantowane umową lotniczą z 11 czerwca 1940 r. i potwierdzone umową wojskową polsko-brytyjską z 5 sierpnia 1940 r. W załączniku do umowy dotyczącym sił powietrznych w punkcie 3. artykułu 6, stwierdzono:

"Samoloty używane przez polskie siły powietrzne, w czasie służby w Royal Air Force, będą miały brytyjskie oznaczenia wojskowe oraz polskie oznaczenia na kadłubie".

Szachownica lotnicza malowana na samolotach polskich dywizjonów miała stosunkowo niewielkie rozmiary (20 x 20 cm) chociaż zdarzały się i o rozmiarach większych. Umieszczano je po obydwu stronach kadłuba w jego przedniej części lub obok kabiny, ewentualnie w części tylnej. W okresie późniejszym często malowano szachownice z umieszczonym pod nią białym napisem POLAND.

Organizowane na podstawie umowy zawartej między kierownictwem Związku Patriotów Polskich a Naczelnym Dowództwem Armii Czerwonej - lotnictwo polskie na froncie wschodnim posługiwało się również szachownicą. Powyższa umowa precyzowała, że:

"Samoloty znajdujące się w wyposażeniu eskadry będą miały znaki rozpoznawcze radzieckie (pięcioramienna gwiazda czerwona) oraz lotnicze znaki polskie (szachownica biało-czerwona po obu stronach przedniej części kadłuba".

Po zakończeniu działań wojennych rozkazem dowódcy lotnictwa Wojska 'Polskiego nr 0108 z 11 lipca 1945 r. przywrócono jednolity znak rozpoznawczy na samolotach wojskowych. Rozkaz nakazywał wymalowanie go na kadłubie pod skrzydłami i na sterze kierunku. Precyzował też rozmiary szachownicy na poszczególnych typach samolotów.

Powyższy rozkaz jest ostatnim po II wojnie światowej, ustaleniem i sposobu umieszczania na statkach powietrznych biało-czerwonej szachownicy i również jej wielkości. Do dnia dzisiejszego, wprowadzono szereg nowych typów, generacji sprzętu. Dokonywano ustawowych zmian odcieni czerwieni w naszych barwach narodowych. Nie znajdowało to jednak odzwierciedlenia w unormowaniach prawnych, regulaminowych w lotnictwie.

Należy się więc zgodzić z pewnym zniecierpliwieniem w powyższej sprawie ze strony kolekcjonerów, modelarzy i pasjonatów lotnictwa.

Pan Marian Kalinowski popełnił pewne nieścisłości w swoich rozważaniach m.in.:

- sugeruje, że lotnictwo polskie przyjęło w II wojnie światowej od Armii Radzieckiej (Armii Czerwonej) sposób malowania znaków rozpoznawczych na kadłubie. W praktyce nastąpiło to później, dopiero po lipcu 1945 r. W okresie II wojny światowej powszechnie umieszczano znaki rozpoznawcze na kadłubie, obok statecznika (nie tylko pięcioramienne gwiazdy czerwone);

- malowanie "asymetryczne" stosowane było również w lotnictwie wojskowym np. USA;

- nie na wszystkich statkach powietrznych stosowany jest powyższy sposób malowania szachownicy ("spadkowy") ,- patrz zdjęcia.

Wykazane powyżej pewne nieścisłości w materiale pana Kalinowskiego nie obniżają wartości artykułu oraz istoty podjętego tematu. Publikacja ta sugeruje wręcz, aby przypomnieć osobom odpowiedzialnym za taki stan rzeczy potrzebę uregulowania prawnego istniejących wątpliwości.

Działania takie, moim zdaniem powinny sprowadzać się do:

- przywrócenia zasad stosowania znaków rozpoznawczych wg Dekretu Prezydenta RP z 24 listopada 1937 r. (powrót do tradycji),

- określenia wielkości szachownicy na poszczególnych typach statków powietrznych,

- ustalenia odcienia barwy czerwonej w szachownicy lotniczej.

W sprawie malowania na statkach powietrznych godeł i znaków jednostek wypowiem się w kolejnym numerze "Wiraży" (o ile Redakcja uzna to za celowe).

Józef Zieliński

(ówczesny szef Zespołu Red. Wydawniczego WLOP – przypis Wiesław Kompf.)